Opinie
Moje gratulacje! eBook jest pełen przykładów układów funkcjonalnych i jak je zmienić, aby wycisnąć maksymalny efekt z posiadanej przestrzeni.
Jestem pod wrażeniem ilości konkretnych wskazówek, zazwyczaj w takich eBookach dostaje się tylko kilka ogólnych zaleceń, świetna robota!
Zdecydowaliśmy się na współpracę z Panią architekt, gdyż nie mieliśmy wiedzy jak wykończyć wnętrze naszego domu. Wiedzieliśmy, że chcemy wystrój nowoczesny, jednocześnie przytulny. Nie posiadaliśmy wiedzy, od czego zacząć.
Dużym problemem było to, że nie umieliśmy odpowiadać na pytania wykonawców i dawać im wytycznych z powodu obaw że podejmiemy złe decyzje. Obawialiśmy się, że wydamy bardzo dużo pieniędzy, a efekty będą niezadowalające. Niewiadomą było rozmieszczenie oświetlenia i jego dobór. Kiedy uświadomiliśmy sobie, że wstrzymujemy roboty budowlane ze względu na brak decyzyjności, zdecydowaliśmy się na zatrudnienie architekta. Chcieliśmy kogoś, kto będzie miał wiedzę, doświadczenie, wizję i będzie nas umiał przekonać do swoich pomysłów, które miały być spójne z naszymi.
Zaczynając współpracę z Panią Iwettą, nie byliśmy pewni czy będzie rozumiała i czy będzie umiała sprostać naszym oczekiwaniom. W naszym odczuciu połączenie nowoczesności z przytulnością wnętrza, wcale nie jest łatwym zadaniem.
Pani architekt zaproponowała nam swoje koncepcje, rozwiązania, wizualizacje w różnych wariantach, dobór oświetlenia, mebli, dodatków, itp. Wskazała salony, prowadziła negocjacje ze sprzedawcami. Jednocześnie wykonawcy otrzymywali na bieżąco projekty, rzuty, wymiary, rozmieszczenia wszystkich detali.
Otrzymaliśmy dom nowoczesny, przytulny, taki jaki sobie wymarzyliśmy. Bardzo duża w tym zasługa Pani Iwetty, która umiała sprawić że wnętrza tworzą spójną całość, świadczy to o dużej konsekwencji w projektowaniu wszystkich pomieszczeń. Pani architekt umiała się dostosować do naszych wytycznych, przekonując nas jednocześnie do swoich rozwiązań. Wszystko odbywało się profesjonalnie, dodatkowo w bardzo przyjemnej i przyjaznej atmosferze. Nasze niemałe oczekiwania zostały spełnione w 100%.
Trochę nietypowe mieszkanie w bloku z lat osiemdziesiątych w stylu szwedzkim. Nie tradycyjna wielka płyta, ale i tak mało funkcjonalna ze względu na sposób pierwotnego wykończenia (np.: oświetlenie w formie jednego żyrandola w każdym pokoju i dwóch gniazdek zasilających rozmieszczonych bez żadnej koncepcji). Dodatkowo część mieszkania której remont się zakończył był całkowicie nieużyteczny ze względu na koncepcje poprzednich właścicieli. Kupując nieruchomość chcieliśmy minimalizować koszty jej adaptacji do naszych potrzeb, a więc też nie udało się wprowadzić w życie żadnych rewolucyjnych zmian.
Chcieliśmy, żeby nasze mieszkanie było inne niż wszystkie ponieważ My jesteśmy inni i zależało nam na zmianie stereotypu mieszkania w starym budownictwie wielorodzinnym. Oczekiwaliśmy ciekawych pomysłów, zaangażowania i stosowania podejścia na które jako osoby cierpiące na chroniczny brak czasu nie mielibyśmy szansy “wpaść”. Nie chcieliśmy typowych rozwiązań upodabniających dzisiejsze wykończenia wnętrz do garderoby kupionej w sklepie sieciowym.
Największą obawą było pojawienie się sytuacji przerostu “formy nad treścią” i propozycji kompletnie nie przystających do możliwości budynku. Należy bowiem zaznaczyć, że nieruchomość znajduje się w zasobach dużej spółdzielni mieszkaniowej rodem z PRL – u więc też ograniczenia są większe i część zmian należy konsultować ze względu na regulamin. Bałem się też ogromnych kosztów ze względu na to, że architekt zaplanuje duże przebudowy i zmiany diametralne w układzie wnętrza. Obawialiśmy się też trochę chęci narzucenia własnego zdania i nie konsultowania pewnych rozwiązań. Wszystkie obawy na szczęście okazały się kompletnie nieuzasadnione.
Oczekiwania zostały spełnione 🙂 wnętrze i to już zrealizowane i to, które obecnie zaplanowaliśmy do realizacji zupełnie eliminuje stereotyp “mieszkania w bloku”. Projekty biorą pod uwagę wszystkie nasze sugestie, a nawet pewne fanaberie. Oglądając projekty oraz obecne realizacje mieszkanie zyskało nie tylko na wyglądzie, ale również na układzie funkcjonalnym i ergonomii. Szczerze dzisiaj polecamy usługi Iwetty wszystkim zainteresowanym, a nasza ekipa remontowa stwierdziła, że jeszcze nie spotkała się z tak dobrze technicznie przygotowanym projektem i świetną komunikacją z architektem, który go przygotował.
Nie widziałam sensu w zatrudnianiu kogoś, kto pokaże mi, jaki kolor ścian powinnam mieć, albo gdzie postawić fotel. W ten sposób rozumiałam pracę architekta wnętrz. Aż do czasu, kiedy u znajomej zobaczyłam efekt pracy takiego architekta. Zamarzyłam wtedy o tak pięknym, komfortowym i funkcjonalnym wnętrzu. Miałam jednak prawdziwą bombę – ciemną, nieprzyjazną piwnicę z niskim stropem, którą chciałam zaadaptować na gabinety przyjazne dzieciom.
Po tym, co zrobiła Iwetta wiem, że nie ma dla niej rzeczy niemożliwych! Współpraca z nią była samą przyjemnością. Czym szczególnie mnie ujęła to wsłuchanie moje potrzeby, wypytanie o ulubione style, kolory, a nawet rodzaje mebli (Bałam się trochę jej reakcji prosząc o meble skandynawskiej sieciówki, jednak, co mnie ujęło, nawet powieka jej nie drgnęła z dezaprobaty 😉 ). Przedstawiono mi projekt funkcjonalny, który, po naniesieniu poprawek i akceptacji zamienił się w wizualizację. Wizualizacja odjęła mi mowę. Z ciemnej, brzydkiej piwnicy w budynku-kostce narodził się świat pełen światła i barw. Sufit jakoś nie straszył ciut nad głową, ale optycznie poszybował w górę.
Podczas realizacji projektu miałam możliwość konsultacji różnych rzeczy. Jeśli ktoś myśli, że nie można mieć i pięknie, i praktycznie – to błąd. Każde z pomieszczeń spełnia doskonale swoją rolę. I to od rozplanowania gniazdek i lamp, poprzez krzesła i stoliki, aż do zasłonek i luster. Wszystko ma swój cel i zastosowanie. I wygląda przepięknie! Teraz już widzę sens w zatrudnianiu kogoś, kto nie tylko podpowie kolor ścian, ale dzięki komu oszczędzam, bo kupuję tylko to, co potrzebne, a efekt przechodzi wyobrażenia <3
Przy remoncie naszego domu, zdecydowaliśmy się poszukać osoby, która pomoże nam w aranżacji wnętrza. Tak natrafiliśmy na Panią Iwettę. Umówiliśmy się na spotkanie konsultacyjne, na którym omówiliśmy najważniejsze założenia i nasze warunki brzegowe. Pani architekt wysłuchała nas cierpliwie i w efekcie powstał projekt, który przerósł nasze oczekiwania. Barwy, tkaniny i elementy dekoracyjne zostały dobrane w taki sposób, o którym nawet byśmy nie pomyśleli, że można połączyć. Dzięki współpracy z Panią Iwettą zaoszczędziliśmy bardzo dużo czasu i zbędnego stresu, a my możemy żyć codziennością. Projekty przygotowane są fachowo z podaną wyceną całości. Jesteśmy w stałym kontakcie mailowym a w sprawach pilnych także telefonicznym. Polecamy i bardzo dziękujemy.
Lubię wnętrza eklektyczne, gdzie nowoczesne elementy mieszają się ze starymi, nadając całości nowego charakteru. Cegła na ścianie, kamień na podłodze i stara drewniana witryna odnowiona w kolorze turkusu na ich tle. Brzmi nieźle, wygląda jeszcze lepiej. Ale jak tu z takim gustem urządzić pokój dziecka, w którym jest więcej rogów niż metrów kwadratowych?! Do tego pokój na poddaszu, same skosy i problemy ze znalezieniem mebli w odpowiednim rozmiarze. Obłęd… Wiedziałam, że albo teraz zatrudnię projektanta, albo za chwilę psychiatrę 😉
Oczywiście byłam pełna obaw, ponieważ architekci zawsze kojarzyli mi się z modnymi, nowoczesnymi wnętrzami, a podążanie ślepo za modą i trendami, to nie moja bajka. Byłam trochę sceptycznie nastawiona i bałam się, co z tego wszystkiego wyjdzie. Pani Iwetta słuchała moich sugestii i pomogła w stworzeniu idealnych pokoi dla mojej córki i syna. Obydwa pokoje są inne, obydwa podobają się dzieciom i obydwa podobają się mnie 🙂
Dodatkowo pod względem projektu technicznego i wymiarowania – igła. Wszystkie meble robione na wymiar na podstawie projektu i brak pytań ze strony wykonawców. Panią Iwettę znam już kilka lat. Niedawno poprosiłam ją o pomoc w zaprojektowaniu mojego nowego biura. I tak dostałam projekt wnętrza nowoczesnego, ale z moją “duszą”. Już nie mogę się doczekać realizacji tego projektu.